Intle

Akademia INTLE

Branding

Zabójczo skuteczne hasła reklamowe 6 strategii i 30 przykładów, które zainspirują Cię do stworzenia własnego sloganu

Branding

29 sierpnia 2019

Hasło reklamowe to serce kampanii medialnej i znak rozpoznawczy marki. Wiele celnych sloganów pozostaje w obiegu przez lata, nierzadko trafiając do potocznego języka! Jeśli się uczyć, to od najlepszych: poznaj 6 sposobów budowy skutecznych haseł reklamowych i sprawdź, jak wykorzystują je czołowe marki z Polski i całego świata.
hasła reklamowe ecommerce

Slogan reklamowy – narzędzie walki o klienta

Mało kto wie, że termin „slogan” ma swój źródłosłów w języku gaelickim: fraza sluagh-ghairm oznaczała zawołanie bojowe klanów szkockich, a więc krótkie hasło służące identyfikacji członków klanu na polu bitwy i zebraniu ich w jednym miejscu. Funkcję tę możemy z powodzeniem przenieść także na grunt współczesnego marketingu: skuteczne hasło wygrywa bitwę o uwagę członków grupy docelowej i przyciąga ich do reklamowanego produktu.

Hasło reklamowe, czyli marka w pigułce

Hasła reklamowe to formy krótkie, złożone maksymalnie z 5-8 słów. Czas ich opracowywania jest odwrotnie proporcjonalny do długości komunikatu – proces budowy hasła trwa nierzadko wiele tygodni i pochłania lwią część budżetu przeznaczonego na kampanię reklamową. Powód? Brzmienie sloganu warunkuje ton całej dalszej komunikacji na linii marka-klient, a jego celność przesądza o skuteczności działań reklamowych.

Gra jest warta świeczki również dlatego, że dobrze skonstruowany slogan – choćby i najkrótszy – jest w stanie pomieścić zaskakująco wiele informacji o marce lub produkcie. Wystarczy rzut oka na trafne hasło, by przekonać się, czy dana oferta jest dla nas i co zyskamy po jej wyborze.

Jak stworzyć skuteczne hasło reklamowe? 6 skutecznych technik

Na początek przekonajmy się więc, ile treści da się zawrzeć w minimalnej liczbie słów – ba, nawet liter! Volkswagen przez kilkadziesiąt lat działalności skutecznie promował się tym samym sloganem reklamowym: „Das Auto”. Prosto, ale jak mocno! Przekaz hasła nie pozostawiał wątpliwości: samochody Volkswagena są dokładnie tym, czym powinien być pojazd osobowy, stanowią wyznacznik jakości i punkt odniesienia dla całego rynku.

Hasło reklamowe leku przeciwbólowego Apap komunikuje przede wszystkim szybkość działania. Fraza „I po bólu!” brzmi stanowczo, ale i pozytywnie; łatwo uwierzyć, że uśmierzenie bólu potrwa równie krótko, jak wymówienie sloganu.

Im krótsze hasło, tym szybciej utrwala się w pamięci – najcelniejsze z nich zakorzeniają się w potocznym języku tak mocno, że część użytkowników nie pamięta już ich genezy! Najlepszym przykładem kultowa reklama Polleny – choć spot inspirowany sienkiewiczowskim „Potopem” wielkimi krokami zbliża się do 30. urodzin, slogan „Ojciec, prać?” wciąż daje się usłyszeć w domowych rozmowach.

Równie szerokim echem odbiło się znacznie młodsze hasło reklamowe sieci komórkowej Plus. Sformułowanie „Brawo Ja” zagościło na dobre w rozmowach młodych (także duchem!) ludzi, w zależności od kontekstu przybierając rozmaite znaczenia – od szczerej pochwały po siarczystą ironię.

#2 Mów językiem korzyści

6 Lidl: Więcej na radość z życia

7 Hochland: To jest pyszne!

8 Soraya: Jak pięknie dziś wyglądasz!

9 Alior Bank: Wyższa kultura bankowości

Nabywca Twojego produktu nie jest tak naprawdę zainteresowany samym jego posiadaniem. Główny cel zakupu to korzyść, jaką dzięki niemu odniesie. Może być to rozwiązanie problemu, zaspokojenie potrzeby, spełnienie marzenia, poprawa samopoczucia lub komfortu codziennego życia. 

W identyfikacji owej korzyści pomoże Ci technika ladderingu: zadawanie serii pytań, prowadzących od nazwania funkcji produktu do wynikających z niego korzyści emocjonalnych. Schemat 3 pytań zaproponowany przez Artura Jabłońskiego czytelnie ilustruje mechanizm ladderingu:

1. Co to jest?

2. Co to daje klientowi?

3. Co to daje klientowi, że to mu to daje?

Działanie techniki można zobrazować także za pomocą sloganów marki Lidl, która na początku XXI wieku przebojem podbiła polski rynek prostym hasłem „Lidl jest tani”. Zwięźle i na temat – hasło trafnie oddawało zalety korzystania z usług dyskontu spożywczego. Z biegiem czasu jednak oferta i wystrój sklepów wskoczyły na wyższą półkę, a hasło w potocznym języku doczekało się złośliwego dopowiedzenia „…i do bani”. Nadszedł czas na nowy slogan. Fraza „Więcej na radość z życia” nie eksponowała już niskich cen, ale wynikającą z nich korzyść: pieniądze zaoszczędzone w spożywczaku można przecież z czystym sumieniem wydać na przyjemności.

Ciekawą realizację techniki języka korzyści proponuje Alior Bank. Hasło „Wyższa kultura bankowości” nie prezentuje korzyści wprost, ale błyskawicznie wzbudza zaufanie do marki.  Po reklamowanej w ten sposób placówce podświadomie spodziewamy się nie tylko wysokiej jakości usług, ale i tego, że obsługa potraktuje nas po królewsku!

#3 Zagraj słowem lub brzmieniem

10 Bols: Łódka Bols

11 Okocim: Mariola o kocim spojrzeniu

12 Apple: Bite Into An Apple

13 Lubella: Lubella. Uwielbiam

14 Żywiec: Chce się Ż/Żona bez Ż to tylko ona

15 CCC: Cena czyni cuda

16 Tofifee: Zabawa tkwi w Tofifee

Dłuższe życie każdej pralki to Calgon”. Zanuciłeś to hasło w rytm reklamowej melodii lub przynajmniej odtworzyłeś ją sobie w myśli, prawda? Reklama audiowizualna ma tę przewagę nad słowem pisanym, że oprócz zmysłu wzroku mocno oddziałuje także na słuch. Ciekawe brzmienie sloganu wzmacnia jednak jego skuteczność również wtedy, gdy czytamy lub oglądamy reklamę – podczas lektury słowa i tak wybrzmiewają nam w myślach.

Klasycznym chwytem są tu gry słowne oparte na podobnym znaczeniu lub brzmieniu wyrazów, które w latach 90. po mistrzowsku wykorzystywano w reklamach alkoholi. Homofony zastępowały wówczas „zakazane” nazwy produktów: slogany „Łódka Bols” czy „Mariola o kocim spojrzeniu” (dodajmy, że Mariola miała oczy – nomen omen – piwne!) nie pozostawiają wątpliwości co do przedmiotu reklamy. 

Copywriterzy bawią się nie tylko znaczeniem słów, ale i ich brzmieniem. Rymowanki, echolalia (powtarzanie podobnych lub jednakowych zespołów głoskowych – np. „Lubella. Uwielbiam”) czy aliteracje (powtarzanie tej samej głoski na początku kolejnych wyrazów – np. „Cena czyni cuda”) są przyjemne dla ucha, łatwo je wymówić – a więc powtarzać – i błyskawicznie zapadają w pamięć.

#4 Inspiruj do działania

17 The North Face: Never Stop Exploring

18 Elbrus: Remember To Explore

19 Red Bull: Red Bull doda Ci skrzydeł

20 Ford: Go further

21 IKEA: Ty tu urządzisz!

Stosując tę strategię nie opowiadasz o tym, jaki jest produkt. Najważniejsze jest to, co robi produkt, a mówiąc konkretniej – co może zrobić dzięki niemu Twój klient. Bazą sloganów są tu czasowniki w trybie rozkazującym, często opisujące ruch. Dzięki temu hasła mają dużą dynamikę, inspirują do działania, kojarzą się z siłą, witalnością i spełnieniem.

Nietrudno się domyślić, że schemat ten jest szczególnie lubiany przez marki sportowe i outdoorowe. Zarówno amerykańskie The North Face, jak i polski Elbrus budują swoją komunikację wokół motywu poznawania świata i odkrywania nieznanych sobie terytoriów. Metafora zawarta w haśle „Red Bull doda Ci skrzydeł” podkreśla nie tylko pobudzające działanie reklamowanego napoju, ale i związek marki ze sportami ekstremalnymi. Odwołania do dynamiki i przestrzeni działają bez pudła także w branży motoryzacyjnej.

Działanie – choć ujęte w nieco innym kontekście – jest także źródłem pomysłu na slogan „IKEA – Ty tu urządzisz”. W haśle pobrzmiewa jeszcze inny czasownik, „rządzić”. Nieprzypadkowo – marka oddaje swoim klientom pełną inicjatywę, udostępniając im szeroką gamę produktów do urządzenia wnętrza dokładnie tak, jak sobie tego życzą.

#5 Pokaż swoje mocne strony

22 Grycan: Lody od pokoleń

23: Cono Sur: No Family Trees/No Dusty Bottles/Just a Quality Wine

24: Chevrolet: Baseball, Hotdogs, Apple Pie & Chevrolet

25. Carlsberg: Probably the best beer of the world

Slogany tego typu eksponują nadrzędne cechy, które wyróżniają markę na tle konkurencji. Może być to zaleta produktu, odwołanie do historii i tradycji firmy czy wyznawane przez nią wartości – jednym słowem fundament, na którym marka buduje swoją przewagę na rynku.

Jak zrobić to skutecznie? Zapomnij o „najwyższej jakości” i „niskiej cenie”. Te i podobne ogólniki nie mówią o marce właściwie niczego, a w efekcie szybko giną w internetowej pustyni banału. Aby przykuć uwagę odbiorców, potrzebujesz konkretu.

Grycan – rodzinna firma z wieloletnim doświadczeniem – widzi swoją siłę w tradycji, promując swoją markę hasłem „Lody od pokoleń”. Chilijski producent wina Cono Sur idzie w przeciwnym kierunku: przekaz hasła „No family trees/no dusty bottles/just quality wine” pozycjonuje markę jako nowoczesną, patrzącą w przyszłość, całkowicie oddaną swojej działalności. Słynny slogan Chevroleta z lat 70. właściwie nie wymaga komentarza: „Baseball, Hotdogs, Apple Pie & Chevrolet” to kwintesencja stylu życia członków docelowej grupy kampanii, czyli amerykańskiej klasy średniej.

Na koniec wróćmy do zasady unikania ogólników – w większości przypadków uzasadnionej, ale czy zasady nie są po to, aby je łamać? Należy tylko robić to umiejętnie i świadomie, na przykład tak, jak Carlsberg. Dodatek jednego słowa zmienił banalną wypowiedź „najlepsze piwo na świecie” w oryginalne, intrygujące hasło „Probably the best beer of the world”. Slogan rzuca konsumentom swego rodzaju wyzwanie; wielu z nich spróbuje piwa, by przekonać się, czy hasło mówi prawdę.

#6 Fokus na nazwę produktu

26 Sprite: Pragnienie nie ma szans/Ja jestem Sprite, a ty pragnienie

27 Snickers: Zjedz Snickersa, bo zaczynasz gwiazdorzyć

28 OFE Bankowy: Bogdan mówi Bankowy

29 Mamba: Wszyscy mają Mambę, mam i ja!

30 Whiskas: Twój kot kupowałby Whiskas


Słowem zakończenia

Już kilka powyższych przykładów dowiodło, że dobre hasło reklamowe zaczyna funkcjonować w przestrzeni publicznej niezależnie od reklamowanego produktu. Popularne slogany z reklam Snickersa czy Sprite (choć główne hasło omawianej kampanii brzmiało „Pragnienie nie ma szans”, w ogólnej świadomości znacznie mocniej utkwiła fraza „Ja jestem Sprite, a ty pragnienie”) nie opisują praktycznie żadnych cech przedmiotu reklamy; oba zdania służą jako puenty historii opowiadanych w spotach.

Tyrady Joan Collins w futbolowej szatni oraz szalone potyczki Sprite’a i Pragnienia ogląda się świetnie, a slogany z reklam automatycznie nasuwają się na myśl w wielu codziennych sytuacjach. Choć spoty zeszły już z anten, powtarzamy oba hasła jeszcze do dziś, za każdym razem utrwalając sobie i innym w pamięci nazwę reklamowanego produktu. To wystarczy, żeby w sklepie błyskawicznie wyłowić ją wzrokiem z setki etykiet!

Avatar

Autorem tekstu jest:

Kategorie: Branding

Tagi:

Spodobał Ci się artykuł?

Śledź nas na:

Kliknij tutaj

Potrzebujesz więcej informacji? Te artykuły mogą być dla Ciebie
Porozmawiaj z nami
Czat udostępnia Firmao.pl CRM